Moralność i etyka są terminami stosowanymi zamiennie w języku potocznym. Zgłębiając ich definicje, możemy jednak je rozróżnić – etykę, jako naukę normatywną, która określa normy osądzając co jest dobre, a co złe oraz dyktuje jakimi zasadami powinien kierować się człowiek, uzasadniając je (Gryżenia, 2009). “Etyka w stosunku do moralności pozostaje jak teoria do praktyki” (Wojtyła, 1991, s. 54). Znaczy to, że moralność ukazuje praktyczne zastosowanie norm moralnych w społeczeństwie, nie decyduje jednak ani nie sądzi o słuszności tych działań.

Kierując się teoretycznymi zasadami etyki pojawia się problem zastosowania ich w praktyce. Codzienne sytuacje mają indywidualny wydźwięk, są uwarunkowane specyficznymi i różnymi okolicznościami. Człowiek chcąc dostosować się do zaistniałych warunków niejako odrzuca normy etyczne, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. (Gryżenia, 2009). Czy świadczy to jednak o jego braku moralności?
Na przekór abstrakcyjnym zasadom etyki wychodzi współczesny indywidualny nurt – postmodernizm (zwany również ponowoczesnym). Bauman (1994) podsumowuje ten termin słowami “ponowoczesność to nowoczesność bez i1uzji” (s. 24). W swoich tekstach zachęca on do krytycznego myślenia i próby uwolnienia się ze sztywnych ram sztucznie stworzonych kodeksów etycznych, ponieważ zaburzały one autonomię wolnego człowieka. Miał on samodzielnie podejmować decyzję i brać za nie odpowiedzialność, a odgórnie narzuconą etykę zastąpić moralnością proponowaną przez zwyczajnego człowieka. Pozwala to na nieskrępowane działania, opierające się na wrodzonej wrażliwości człowieka. W swoich tekstach Bauman niejednokrotnie zgłębiał problematykę moralności bez etyki. W jednym z nich scharakteryzował on moralność ponowoczesną jako “„aktywną utopię”, bądź „niedosiężny horyzont”-należy podążać ku niemu ze świadomością niemożności uchwycenia go w pełni” (Bauman, 1976). Zachęca również do wykraczania poza ramy normatywnej etyki i chęci podjęcia refleksji nad ich słusznością.
Zgodnie z myślą Baumana, Brzeziński (2008) zauważa że, “ponowoczesna etyka także charakteryzuje się pluralizmem rozwiązań, dostosowanych do konkretnych jednostek i sytuacji życiowych. Naczelną zasadą jej funkcjonowania jest wrażliwość na los pojedynczego człowieka i otwartość na jego potrzeby, co niejednokrotnie może wymagać przeciwstawienia się istniejącym systemom aksjologicznym” (s. 21).
Brzeziński (2008) zauważa również, że:
Interpretacja ponowoczesnej etyki w kategoriach aktywnej utopii prowadzi do wniosku, że koncepcję tę należy traktować jako “swoiste laboratorium”, umożliwiającą krytyczną refleksję nad regułami obowiązującymi w ramach danego systemu etycznego, jak i jako ideę przyczyniającą się do wzmożenia wrażliwości na indywidualną krzywdę. (s. 21)
Te założenia pozwalają nam na “świeży” pogląd na sztywne ramy etyki, pokazując, że ich naginanie czy nieprzestrzeganie nie świadczy wcale o niemoralności. Czy niemoralne jest bowiem postępowanie, które przyświeca przedstawiona wizja? Można zaryzykować stwierdzeniem że, “moralność bez zasad” jest swego rodzaju rewolucją, która pozwala na dostosowanie się we współczesnym świecie. Bauman (1994) uzasadniając swoje założenia podkreśla, że “nie istnieją nienaruszalne zasady, które można by poznać, nauczyć się na pamięć i zastosować, by uciec z sytuacji bez wyjścia” (s. 13). Skoro takowe nie istnieją, jak powinniśmy zachować się w sytuacjach których kodeks etyczny nie przewiduje?
Przedstawiane przez Baumana kontrowersyjne koncepcje mają swoich zwolenników, ale również przeciwników. Jego teoriom sprzeciwiał się między innymi Kazimierz Gryżenia (2009) zarzucając, że “takie rozumienie moralności zwalnia człowieka z wysiłku i pracy nad sobą, hołduje niekoniecznie dobrym ludzkim skłonnościom, sprzyja egoizmowi i rozwojami wad; krótko mówiąc nie przyczynia się do rozwoju człowieka” (s. 210).
Wizja Baumana zderzyła się również z ostrą krytyką w tekście Zbigniewa Sareło (1995), który zauważa, że człowiek dopiero z biegiem czasu zyskuje mądrość, która pozwala podejmować słuszne decyzje. Neguje koncepcje Baumana, ponieważ według niego absurdem jest odrzucanie dorobku pokoleniowego, przekazywanym przez lata. Podkreśla również, co zauważył też sam Bauman, że człowiek, który jest „uwolniony” od norm etycznych i zasad, skazany jest na samotne decydowanie o słuszności działań, co „jest często przyczyną moralnego zagubienia i rozpaczy”. Zarzuca mu również, że Bauman niejako zachęca do izolacji od innych ludzi, ponieważ „człowiek nie potrzebuje pomocy innych ludzi w rozpoznawaniu powinności moralnych”.
Czy są to słuszne oskarżenia? Na pewno ukazują złożoność problematyki dotykającej pojęcia moralności i etyki. Zawsze są “dwie strony medalu”, każda teoria ma swoją “opozycję”. Sam Bauman stwierdza, że “oczywiście, czytelnik ma prawo do sceptycyzmu”, czym zostawia “otwartą furtkę”, która skłania czytelnika do krytycznego zagłębienia się w refleksje na ten temat, co moim zdaniem było jednym z jego celów. Dał on bowiem początek dyskusji, która porusza budzący niepewność problem, inspirując do zmian.
autorka: A.P.
Literatura cytowana
Bauman, Z. (1994). Moralne obowiązki, etyczne zasady. Etyka, 27, 9-28.
Bauman, Z. (1976). Socialism: The active utopia. Holmes & Meier
Brzeziński, D. (2008). Dwie dekady etyki ponowoczesnej: analiza krytyki i ewolucji refleksji etycznej Zygmunta Baumana. Studia Socjologiczne, (3 (190)).
Gryżenia, K. (2009). Współczesna moralność bez etyki?. Annales. Etyka w życiu gospodarczym, 12, 205-217.
Sareło, Z. (1995). Ponowoczesne zakwestionowanie etyki.„. Studia Teologiczne, (13), 408-413.
Wojtyła, K. (1991). Elementarz etyczny. Wydawnictwo Wrocławskiej Księgarni Archidiecezalnej

Odnośnik zwrotny: Ultradźwięki w terapii chorób neurodegeneracyjnych