Lecanemab – nowa nadzieja w leczeniu choroby Alzheimera: przełom czy ograniczony postęp?

Choroba Alzheimera jest najczęstszą przyczyną otępienia na świecie, dotykającą według danych WHO ponad 55 milionów ludzi. Przez dekady leczenie opierało się przede wszystkim na terapiach objawowych, takich jak inhibitory acetylocholinesterazy (donepezil, riwastygmina) czy memantyna, które jedynie łagodzą symptomy, nie wpływając na biologiczny mechanizm choroby. Przełom nastąpił dopiero niedawno, wraz z pojawieniem się leków z grupy przeciwciał monoklonalnych, które celują bezpośrednio w złogi amyloidu beta, uznawane za jeden z głównych czynników neurodegeneracji.

Mechanizm działania lecanemabu

Lecanemab (nazwa handlowa: Leqembi) to ludzkie przeciwciało monoklonalne klasy IgG1, opracowane przez firmy Eisai i Biogen. Jego działanie opiera się na selektywnym wiązaniu się z protofibrylami amyloidu beta – wczesnymi, toksycznymi formami tego białka, które według badań są bardziej szkodliwe dla neuronów niż dojrzałe złogi. Po związaniu leku z amyloidem aktywowany zostaje układ immunologiczny mózgu (mikroglej), który uruchamia proces fagocytozy i usuwania złogów.

To odróżnia lecanemab od wcześniejszych strategii, które skupiały się wyłącznie na objawach. Jest to więc terapia modyfikująca przebieg choroby, a nie tylko łagodząca jej skutki.

Alzheimera

Wyniki kluczowych badań klinicznych

Najważniejsze dane kliniczne pochodzą z badania Clarity AD (faza III), przeprowadzonego z udziałem 1 795 pacjentów w USA, Europie i Azji. Badanie opublikowano w The New England Journal of Medicine w 2023 roku. Po 18 miesiącach leczenia pacjenci przyjmujący lecanemab mieli o 27% wolniejszy spadek funkcji poznawczych (mierzone skalą CDR-SB) w porównaniu z grupą placebo. Co istotne, już po 6 miesiącach zaobserwowano zauważalne różnice w wynikach neuropsychologicznych.

Równolegle badanie obrazowe (MRI i PET) wykazało znaczne zmniejszenie złogów amyloidu u ponad 80% pacjentów w grupie leczonej. To pierwszy raz, kiedy biomarker choroby i funkcjonalny stan pacjenta zmieniły się równolegle w jednym badaniu klinicznym – co jest ważnym argumentem dla środowiska naukowego.

Dla kogo przeznaczona jest ta terapia?

Lecanemab nie jest lekiem „dla każdego” pacjenta z Alzheimerem. Zarówno FDA (USA), jak i EMA (Unia Europejska)zatwierdziły go wyłącznie dla:

  • pacjentów we wczesnym stadium choroby
  • z rozpoznaniem łagodnych zaburzeń poznawczych (MCI) lub łagodnej demencji typu Alzheimera
  • z potwierdzoną obecnością amyloidu (PET lub badanie płynu mózgowo-rdzeniowego)

Warunek ten oznacza konieczność diagnostyki specjalistycznej, co może być wyzwaniem dla wielu systemów ochrony zdrowia, w tym w Polsce.

Skutki uboczne i bezpieczeństwo

Najczęściej opisywanym działaniem niepożądanym jest tzw. ARIA (amyloid-related imaging abnormalities) – zmiany widoczne w badaniu MRI, obejmujące obrzęk (ARIA-E) lub mikrokrwawienia (ARIA-H). Według danych z NEJM, ARIA-E wystąpiło u 12,6% pacjentów, częściej u osób z genem APOE ε4, który zwiększa ryzyko Alzheimera. Dlatego terapia wymaga regularnych kontrolnych badań rezonansu magnetycznego.

Czy to faktyczny przełom?

Eksperci są zgodni, że lecanemab to najbardziej przełomowa terapia od czasu odkrycia amyloidu beta, ale jej efektywność jest umiarkowana – nie zatrzymuje choroby, a jedynie spowalnia jej postęp o kilka miesięcy do dwóch lat, co jednak w praktyce może oznaczać dłuższe zachowanie samodzielności przez pacjenta.

Dostępność i perspektywy

W USA lek jest refundowany w określonych warunkach przez program Medicare. EMA wydała pozytywną rekomendację w 2024 roku, a kraje UE, w tym Polska, są na etapie analiz kosztowo-efektywności. Początkowo terapia dostępna będzie w wyspecjalizowanych ośrodkach neurologicznych. W 2025 roku pojawiła się również forma podskórna, umożliwiająca kontynuację leczenia poza szpitalem.

Wraz z pojawieniem się formy podskórnej, eksperci mówią o początku „ery biomedycznej terapii otępienia”, w której leczenie będzie coraz bardziej spersonalizowane i dostępne także poza dużymi ośrodkami klinicznymi. Lecanemab nie jest lekiem cudownym, ale po raz pierwszy realnie przesuwa granicę między diagnozą a utratą samodzielności, co dla wielu pacjentów i ich rodzin może oznaczać dodatkowy rok życia w godnych warunkach, a nie tylko dłuższe trwanie choroby.

Źródła naukowe i instytucjonalne:

  1. van Dyck CH et al. Lecanemab in Early Alzheimer’s Disease. New England Journal of Medicine. 2023.
  2. EMA – European Medicines Agency. Leqembi – pozytywna opinia CHMP, 2024.
  3. Alzheimer’s Association (alz.org) – Professional Treatment Guidance for Lecanemab.

To też może Cię zainteresować:

Przewijanie do góry